Mam prądnicę, lecz co dalej?

Mam prądnicę, lecz co dalej?

Postprzez Juzef » 02.04.2013, 18:46

Dobry

Śledzę forum od roku i zbudowałem jak dotąd prądnicę na bazie silnika od pralki wedle dostępnych tutaj opisów. Uzwojenie jest oryginalne póki co. Testowo zmontowałem przekładnię z kołem pasowym od pralki i kręcąc krótką korbą z pedała rowerowego spokojnie daję radę zasilić 60W żarówkę. Nie jest to wygodne, ale to tylko na potrzeby przekonania się, że jakoś tam działa. Wiem, że z pralkowca cudów nie otrzymam, ale na razie traktuję to jako eksperyment. Teraz zastanawiam się, co dalej z tym można zrobić.

Przede wszystkim jestem ciekaw, na ile mój pomysł na lokalizację wiatraka będzie realny. Otóż mam budynek jednorodzinny w dość gęstej zabudowie, trzypiętrowy, z płaskim stropodachem krytym papą. Wiatrak przewidywałem umieścić na dachu domu, wirnik o średnicy tak do 3m. Rozumiem kwestie wibracji i hałasu, ale to myślę że dałoby się w miarę odizolować od muru budynku, jeśli nie byłoby bezpośredniego zakotwiczenia konstrukcji. Dlatego ciekawi mnie, czy bezpiecznie byłoby taki wiatrak zainstalować bez mocowania do konstrukcji budynku, po prostu postawiony na powierzchni dachu, ale z zamocowaniem masztu do jakiejś płyty i obciążeniem jej bloczkami betonowymi? Taki wiatrak z masztem chyba nie stawia aż takiego oporu, żeby byle wichura mogła go zdmuchnąć, mimo obciążenia? Czy może się mylę?

Obawiam się też o hałas, ale do tej pory widziałem na żywo z odległości kilku metrów dwa wiatraki w sąsiednich miejscowościach podczas pracy przy wietrze "dość wyraźnym". Jeden wyglądał na fabryczny, śmigło 2m średnicy na 5m maszcie, drugi to amerykanka o podobnych parametrach. Nie powodowały one zauważalnego hałasu. Ba, właściwie pracowały bezgłośnie. Ale może problem zaczyna się przy solidnym wietrze.

Pytanie też ogólnej natury, czy z takiego pralkowca jeszcze coś sensownego wycisnę, czy lepiej innych konstrukcji próbować? Co do zastosowania prądu z wiatraka, to myślałem o dogrzewaniu wody użytkowej, gdyby się udało. Ale kluczowa kwestia jak dla mnie, to czy ta opcja montażu na dachu jest realna, bo w przeciwnym razie nie mam za dużo opcji wciśnięcia wolnostojącego masztu w obrębie działki.

Dzięki za ew. uwagi, bo nie chciałbym się wpakować w bezproduktywne dłubanie czegoś co z góry nie może się udać, albo i może kogoś przy okazji uszkodzić przypadkiem.

peace
Juzwa
Juzef
 
Posty: 5
Dołączył(a): 02.04.2013, 18:09

Re: Mam prądnicę, lecz co dalej?

Postprzez Waldemar Pachoł » 02.04.2013, 20:46

Hałas - porządnie wykonane śmigło nie generuje hałasu. Hałas tworzy oderwanie strug. Wiatrak świszcze, ale głośniej świszcze wiatr. Duże wiatraki mają uproszczony profil i tam można liczyć na prawdziwy hałas.

Wiatrak na dachu, to sprawa dyskusyjna i spore ryzyko bez konkretnego "uwiązania" wiatraka.

Pralkowiec: Można połączyć 2 albo 3. Efekt dużo lepszy niż pojedynczy silnik. Wtedy pracującej części będzie więcej i większe osiągi.

Co nim zasilać? Otóż grzanie wody nie jest dobrym wyjściem, bo to tylko 15% mocy zainstalowanej. Lepiej wodę grzać słońcem - mamy kilka projektów w dziale [Energia słońca]. Tu (ze słońca) masz stałą słoneczną 1kW/h.
...bo czasami wystarczy rozebrać i dobrze przedmuchać.
Jestem b. rzadko przed monitorem, choć staram się jak mogę - brak czasu. Jeśli szukasz kontaktu bezpośredniego to monitorowany jest tylko mail firmowy.
Avatar użytkownika
Waldemar Pachoł
 
Posty: 1210
Dołączył(a): 17.08.2008, 20:49
Lokalizacja: Ostrołęka

Re: Mam prądnicę, lecz co dalej?

Postprzez Juzef » 02.04.2013, 21:38

2-3 pralkowce? To nie taniej/łatwiej/korzystniej zrobić amerykankę porządną? Ogólnie samo przewinięcie silnika na grubszy drut też powinno coś dać, nieprawdaż? Wszak pozbyłbym się drugiego uzwojenia i można by 3-fazową prądnicę z tego zrobić.

Tylko sens wszystkiego rozbija się o tę instalację na dachu. Mógłbym ją zakotwiczyć w stropie na ścianie nośnej pośrodku dachu, tylko kwestia przekopania się przez 40cm trocin z wapnem oraz izolacji od dgrań. Tylko że to trochę poważnej roboty, a ja nie wiem, czy dojdę do takiego stadium, że efekty będą uzasadniały taki nakład roboty. Więc pod eksperyment wolałbym coś mało inwazyjnego, choć oczywiście bezpieczeństwo musi być zachowane. Czy przymocowanie konstrukcji do komina poprawiłoby tę kwestię w jakimś stopniu? Komin solidny, 1x0,5m, 1,2m wysoki.

Grzanie wody rzuciłem ot tak, pewnie są lepsze opcje. Zależy jakie by były realne uzyski. Tak ogólnie to wodę będę grzał też słońcem, choć za pomocą kolektorów domowej roboty. Fotowoltaiki jeszcze nie analizowałem na poważnie. Kusi fest, ale nie wiem jeszcze jak z opłacalnością.
Juzef
 
Posty: 5
Dołączył(a): 02.04.2013, 18:09

Re: Mam prądnicę, lecz co dalej?

Postprzez TOMMASZ » 02.04.2013, 22:00

Waldek miał na myśli połączenie 2-3 stojanów od pralkowca,czyli trzy stojany trzeba wybić z obudów i wprasować w jedną długą obudowę,dorobić wirnik i dekle na tokarni.Czy amerykanka wyjdzie taniej i efektywniej?,raczej nie.Wątpię aby amerykanka dała tyle samo mocy co silnik przy tym samym budżecie.
Nie udzielam porad na PW.
TOMMASZ
 
Posty: 973
Dołączył(a): 30.10.2011, 11:44

Re: Mam prądnicę, lecz co dalej?

Postprzez SiEm » 04.07.2013, 19:45

Zgadzam się z tobą w 100%.
SiEm
 
Posty: 243
Dołączył(a): 17.03.2013, 20:59


Powrót do HAWT - Elektrownie o poziomej osi obrotu

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

cron